Jestem autorem tej strony. Robię ją w wolnych chwilach, więc jak widać- jest jaka jest. :-)
W jej tworzeniu nie używam programów pracujących w trybie graficznym (Wysywig).
Pisze ją ręcznie, sadzę, że kod jest mniej zaśmiecony i efekt trochę lepszy...
Poza tym; moje zainteresowania to: informatyka, turystyka, sport no i przede wszystkim WĘDKARSTWO.
Z metod połowu preferuje głównie odległościówke, ale lubię także połowić z gruntu, a także pospinningować...
Łowiska. Lubię łowić na jeziorach, choć ostatnio zaczynam coraz częściej jeździć nad, nie odwiedzana przeze mnie od lat, poznańską Wartę i trochę dalej na północ od Poznania, wtedy łowię na przepływankę albo z gruntu.
To tyle, przypominam kontakt ze mną: art3@go2.pl
Moje Wędkowanie:
Nikt w rodzinie nie łowił (może z wyjątkiem pradziadka, o którym wiem z opowiadań, że poławiał ryby za pomocą wiklinianego koszyka- do dziś nie mogę sobie wyobrazić jak on to robił).
Kiedyś przechodząc obok raczej rowku niż rzeki zobaczyłem wędkarzy usiłujących coś złowić. Pomyślałem, że może warto by też spróbować; potem poszło już samo- pierwszy spławik, żyłka i wędka od "ruskich" (która służy mi do dziś jako ciężka gruntówka)...
Swoją pasją zaraziłem ojca(!), kuzynów, a nawet kilku kumpli.
Wędkarstwo to dla mnie przede wszystkim:
Znakomity sposób spędzania wolnego czasu- od kilkugodzinnych przechadzek na pobliskie jezioro po całodobowe wyprawy na oddalone czasem o kilkadziesiąt kilometrów łowiska.
Gdy mam branie, holuje rybę, gdy wczesnym rankiem obserwuje jak mgła powoli odsłania tafle jeziora - zapominam o wszystkich troskach, zmartwieniach i presjach dnia codziennego - dzięki temu czuję się odprężony i zrelaksowany- daje mi to potężny zastrzyk energii...
Nie lubię miejskich jeziorek czy śródmiejskich odcinków rzek- warkot samochodowych silników, smród spalin i zgrzyt tramwaji mam na codzień- na rybach szukam samotności, ciszy, kontaktu z przyrodą...
Szykowanie sprzętu, zanęt i w ogóle cały rytuał przygotować przed "poważniejszą" wyprawą - daje mi także potworną uciechę...